Dzisiaj pokaże Wam kilka nowych rzeczy w mojej kosmetyczce. Z racji tego, że produkty te mi się po kończyły musiałam zakupić nowe także zabieram Was na kolejny mini haul.
1. Podkład Maybelline, SuperStay Better Skin
Wedle producenta podkład ma poprawić kondycję naszej skóry, wyrównać koloryt i zredukować niedoskonałości.
Po 2 dniach używania mogę jedynie powiedzieć, że bardzo dobrze kryje a skóra jest gładka. Minusem jest to, że ciężko zmywa się z rąk.
Muszę przyznać, że jest to mój pierwszy podkład z firmy Maybelline więc zobaczymy jak się spisze. Na razie będę testować.
Cena: Kupiłam go za 19,30 zł w Superpharm. Jeżeli posiadacie kartę LifeStyle to polecam się tam wybrać.
A czy któraś z Was miała już do czynienia z tym podkładem? Jak się u Was spisuje? Cera rzeczywiście jest w lepszej kondycji czy raczej nie zauważyłyście zmian?
2. Wibo, Oil Absorbing Sheets, Stay matte formula
Bibułki matująca. Rzecz konieczna (przynajmniej dla mnie)
Bibułki mają ładne opakowanie, dobrze się z niego wyjmują. Świetnie zbierają sebum i matowią cerę.
Cena to ok 6 zł.
3. Ziaja, Krem nawilżająco matujący +25
Dużo dobrego słyszałam o tym kremie więc postanowiłam go kupić i wypróbować.
Jeśli chodzi o zapach to krem nie pachnie zbyt przyjemnie ale za to szybko się wchłania. Wedle producenta absorbuje nadmiar sebum, matuje skórę, zmniejsza aktywność gruczołów łojowych, nawilża i redukuje widoczność zaskórników i porów. Zobaczymy jak się spisze po dłuższym użytkowaniu.
Cena to 10 zł.
Miałyście, używałyście? Jak wrażenia? Działa?



Też mam ten krem, świetnie się sprawdza :)
OdpowiedzUsuń